sobota, 30 listopada 2013

Krem do ciała Dove

Na początku po raz kolejny pragnę was przeprosić, za to że posty pojawiają się coraz rzadziej. Niestety mieszkam poza domem i tylko w weekendy mam czas na pisanie i dodawanie postów. Jak tylko będę miała dostęp do internetu dodam kolejny, a póki co musi nas zadowolić jeden tygodniowo.




Dziś będzie o kremie do ciała Dove. Kupiłam go w Niemczech, ale w Polsce też jest dostępny ( kosztuje ok. 18zł w Rossmannie), choć nieco zapomniany. Opakowanie jest duże ( 300 ml), ale poręczne. Podoba mi się jego kształt, a najważniejsze, że można go zużyć do końca. Balsam ma fajny kremowy zapach. Konsystencja jest dosyć gęsta ( podobna do cięższych kremów np. Nivea). Spodobało mi się jego szybkie wchłanianie. Po nałożeniu skóra przez dłuższy czas jest gładka, jednak kiepsko nawilżona. Raczej do niego nie wrócę, gdyż moja skóra potrzebuje porządnego nawilżenia, a ten krem niestety sobie z nim nie poradził.



                                                                   Moja ocena : 3/5

8 komentarzy:

  1. Również go miałam i jestem z niego jak najbardziej zadowolona! ;-)

    www.dotyk-piekna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Z Dove bardzo lubię żele pod prysznic ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że słabo nawilża, bo lubię balsamy z tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam pytanie dot. blokera od Ziaji. Napisałas, ze miałas problem z potliwoscia. Czy chodziło Ci o nadmierna potliwosc

    OdpowiedzUsuń
  5. Też miałam wrażenie, że kiepsko nawilżą skórę. Jednak duży plus za szybkie wchłanianie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, ponieważ jest to dla mnie ogromna motywacja do dalszego pisania bloga. :)

Staram się odwiedzać wszystkich, którzy zostawili po sobie jakiś ślad. :)