środa, 30 października 2013

Inny kucyk




                                                       Źródło : zszywka.pl

niedziela, 27 października 2013

Dipliner Golden Rose



Tym razem długo wyczekiwany post o dip linerze Golden Rose. Dostałam go od mojej siostry na urodziny. Wcześniej używałam tylko kredki, aby zrobić sobie kreski, gdyż uważałam, że tego typu lejące się linery nie są stworzone dla mnie. Jednak moja siostra wzięła sobie za cel przekonanie mnie, że wcale tak nie jest. W końcu skoro go dostałam, musiałam go używać. Więc spróbowałam. Efekty nie były najlepsze, ale w końcu kreski zaczęły wychodzić.


Ma twardy pędzelek, dzięki czemu łatwiej jest namalować kreskę. Dip liner jest bardzo wydajny i trwały. Spokojnie wytrzymuje cały dzień. Niestety konsystencja jest trochę za leista i podczas nakładania mam wrażenie, że liner zaraz mi się wleje do oka. Bardzo lubię w nim to, że gdy trochę wyjadę za linię lub coś mi nie wyjdzie, bardzo łatwo go zetrzeć. Po kilku minutach wysycha, ale ta minuta zasychania bywa niezwykle cenna :)  Zdarza się, ze odbija mi się na powiece dlatego podczas malowania trzeba być czujnym :) Kolor jest intensywnie czarny. Nie jest wodoodporny i zmywa się nawet nieźle. Cena w sam raz do jakości około 8zł za 5ml. Ogólnie jestem zadowolona i myślę, że kiedyś do niego wrócę.

                                                           Moja ocena : 4/5

czwartek, 24 października 2013

Domowe maseczki przeciwzmarszczkowe

Dzisiaj post dla nieco starszych kobiet, które mają zmarszczki lub ich pierwsze oznaki.

Maseczka z białek jaja kurzego.
Jest to sposób bardzo stary, ale też skuteczny, to dzięki niemu nasze babcie przez długie lata zachowywały piękne i jędrne buzie.
Przygotowanie jest bardzo proste. Białko ubijamy na piankę i nakładamy na twarz na 5 minut, dopóki białko nie zaschnie. Następnie zmywamy twarz watką z ciepłą wodą, a na koniec przepłukujemy zimną wodą

Maseczka z oleju lnianego.
Powinna przypaść do gustu zwłaszcza paniom, których cera jest przesuszona i skłonna do powstawania zmarszczek. Maseczkę warto nałożyć też na dekolt i szyję.
Świeży olej rozprowadzamy po skórze i pozostawiamy na 20 minut. Resztę ścieramy delikatnie z twarzy miękkim ręcznikiem.

Maseczka z pietruszki.
Natkę z pietruszki należy drobno posiekać i wymieszać z gęstą śmietaną lub kwaśnym mlekiem. Papkę nakładamy grubą warstwą na twarz i po 20 minutach maseczkę zmywamy letnią wodą.

Maseczka z truskawek
Kilka dojrzałych truskawek należy rozgnieść dobrze widelcem, następnie dodajemy łyżkę oliwy z oliwek. Papkę nakładamy na twarz i zmywamy po 20 minutach, letnią wodą.

Maseczka z drożdży piwnych
4 łyżki drożdży wymieszać z łyżeczką płynnego miodu i dodać tyle wody by uzyskać pastę. Nałożyć na twarz na 10-15 min., zmyć letnią wodą. Maseczka łagodzi podrażnienia, oczyszcza skórę, usuwa zbędny tłuszcz.

Maseczka z jogurtem
Oczyszcza skórę i delikatnie ją napina poprawiając jej wygląd. Po prostu nałóż odpowiednią ilość jogurtu naturalnego na twarz i zmyj po 20 minutach. Jeśli wcześniej zmieszasz go z sokiem i miąższem z ¼ pomarańczy oraz 1 łyżką aloesu otrzymasz maseczkę rewitalizującą. Taką możesz pozostawić na twarzy przez 5 minut.

wtorek, 15 października 2013

Płyn micelarny Bebeauty


Ten płyn kupiłam zachęcona dobrymi opiniami na blogach, więc nie mogłam się nie skusić.


Od razu po otwarciu można wyczuć delikatny zapach trawy cytrynowej. Po nałożeniu nie zauważyłam jednak aż takich fajerwerków. Używałam go głownie do zmywania tuszu do rzęs (niewodoodpornego) i muszę przyznać, że nie radził sobie tak dobrze jak myślałam. Musiałam trzeć rzęsy i trzeć i trzeć i dopiero wtedy patrzeć czy wszystko się dobrze zmyło, co nie bardzo mi odpowiadało. Jednak cera po przemyciu była czysta. Zauważyłam, że przy nakładaniu na wacik lekko się pieni, co mi osobiście nie przeszkadza. Kupiłam go w Biedronce za 4.99zł. Myślę, że za tę cenę warto wypróbować. Może u was sprawdzi się lepiej :)


                                                                 Moja ocena : 3/5

sobota, 12 października 2013

Jak zrobić idealną kreskę?

Witajcie ! Szukając w internecie inspiracji znalazłam tutorial pokazujący jak nauczyć się malować kreskę na powiece. Poradnik pochodzi ze strony zeberka.pl i mam nadzieję że pomoże wam w waszej nauce robienia perfekcyjnej kreseczki :)

Przystępując do nauki rysowania kreski warto jednak zastosować się do kilku ważnych wskazówek:
Rzecz pierwszorzędna – wybór odpowiedniego eyelinera. Warto przetestować kilka eyelinerów i wybrać taki, który najbardziej nam odpowiada – jest dla nas najprostszy w obsłudze. Najlepiej pytać o testery do wypróbowania na miejscu w drogeriach. Istnieją trzy podstawowe rodzaje eyelinerów:


1. Eyeliner z bardzo wygodnym aplikatorem w formie utwardzanej gąbeczki. (Takie eyelinery oferują m.in. marki: Golden Rose, Inglot). Ma płynną konsystencję, ale nieco zagęszczoną. Świetny dla początkujących! 


2. Eyeliner z bardzo cieniutkim pędzelkiem. (np. marki Sephora). Jego płynna, mocno rozrzedzoną konsystencja i precyzyjny pędzelek pozwala na wykonanie najbardziej cienkich, dokładnych kreseczek. Wymaga jednak wprawy. 


3. Eyeliner w słoiczku – najbardziej profesjonalny kosmetyk – bardzo trwały, zwykle wodoodporny. Ma gęstą konsystencję: sztywnego żelu (Inglot) lub farby, wymagającej rozcieńczenia wodą (Kryolan). Dostępny we wszystkich kolorach. Do użycia takiego eyelinera potrzebne są dodatkowe, specjalne pędzelki, najlepiej z naturalnego włosia. Różnej wielkości pędzelki pozwolą na wykonanie fantazyjnych kresek o różnych grubościach. Wysokiej jakości pędzelek do eyelinera, z wygodnym zgięciem u nasady, oferuje marka Inglot (nr pędzla: 30T).


Perfekcyjna kreska

A teraz krótki kurs malowania kreski eyelinerem:

1. Przed przystąpieniem do użycia eyelinera, powieka powinna zostać dokładnie pokryta pudrem matującym. (Wcześniej możemy też pokryć powiekę odrobiną jasnego podkładu). Na tak przygotowanej powiece kreska na pewno utrzyma się dłużej.



Perfekcyjna kreska

2. Bardzo ważna czynność podczas malowania kreski, to naciągniecie powieki górnej. Dzięki temu, że skóra na powiece będzie napięta i wszystkie zmarszczki, załamania, wgłębienia zostaną rozciągnięte, kreska wyjdzie równa i nie odbije się w miejscach pofałdowanej skóry. Lekko przymykając oko, naciągnij powiekę palcami: jednym palcem naciągnij skórę na zewnątrz, drugim ku górze.


Perfekcyjna kreska

3. Kreskę zacznij rysować od wewnętrznego kącika oka – w tym miejscu kreska powinna być cieniutka i wybiegać spod spodu brzegu powieki górnej. Najgrubszy punkt kreski powinien znajdować się przy zewnętrznym kąciku. Wyciągnij lekko kreskę po za zewnętrzny kącik oka, wywijając ja ku górze i zwężając w ostry „dzióbek”. Pamiętaj!:
- Najlepiej wykonać kreskę jednym pociągnięciem pędzelka. Zazwyczaj przez dodatkowe poprawki powstają nierówności i plamki.
- Nie przyciskaj zbyt mocno pędzelka do powieki. Kreska powinna być malowana samą końcóweczką aplikatora.
- Maluj kreskę jak najbliżej linii rzęs, aby u nasady rzęs nie pozostały jasne prześwity. Jeśli jednak nie uda ci się idealnie wypełnić linii rzęs czernią, możesz dodatkowo spód brzegu powieki wypełnić eyelinerem lub czarną kredką. 


-Można również zastosować metodę łatwiejszą robić na powiece bardzo malutkie kropeczki po czym połączyć je tak aby powstała kreska :)


Perfekcyjna kreska

4. Po namalowaniu kreski odczekaj jeszcze ok. 30 sekund z przymkniętym okiem i naciągniętą powieką, aby eyeliner idealnie wysechł. Jeśli otworzysz oko za wcześnie, kreska odbije się na powiece.



Perfekcyjna kreska

5. Przy malowaniu tak wyrazistej kreski na powiece, bardzo ważne jest dokładne wytuszowanie rzęs czarną maskarą. Starannie wytuszuj rzęsy, rozczesując je od nasady.



Perfekcyjna kreska
 
                                     I tak oto uzyskujemy perfekcyjną kreskę na każdą okazję :)


                               Perfekcyjna kreska 

                                                        Źródło : www.zeberka.pl

wtorek, 8 października 2013

Olejek pod prysznic Isana



Jakiś czas temu postanowiłam kupić sobie olejek pod prysznic. Jako, że wiele wizażanek i blogerek zachęcało do zakupu tego produktu, wybrałam Isanę. Po lecie moja skóra zrobiła się jeszcze bardziej przesuszona. Aby to naprawić, zaczęłam używać tego olejku codziennie.
Po przetestowaniu : Olejek zostawia na skórze bardzo delikatny film. Mimo wszystko konieczny jest balsam lub mleczko do ciała, bo produkt ten za mało natłuszcza. Podczas używania zauważyłam niewielką poprawę, tzn. wciąż była trochę sucha, ale nie było gorzej. Dzięki witaminie E poznikały mi trochę krostki na nogach. Przy otwarciu wylewa się za dużo olejku, przez co jest mało wydajny. Gdy nałożymy go na rękę i rozmasujemy robi się cieplutki i dobrze się go rozprowadza.



Jego zapach jednym może przeszkadzać, innym pasować. Ja już się przyzwyczaiłam, chociaż jak dla mnie pachnie tranem. Jego stała cena to 4.99zł, ale czasem jest na promocji za 3.99zł. Nie wiem, czy kupię go ponownie. Może poszukam czegoś innego.


Moja ocena : 3/5

sobota, 5 października 2013

Tusz do rzęs Miyo



Tym razem pogrubiający tusz do rzęs Miyo. Ma fajną szczoteczkę, która dozuje odpowiednią ilość tuszu. Jednak jego kolor nie powala : zwykła czerń. W dodatku tusz jest trochę wodnisty. Po pomalowaniu nawet kilku warstw rzęsy wyglądają na naturalne. Trzeba również odczekać chwilę, aby się nie rozmazać, gdyż tusz strasznie się rozmazuje.



Tusz nie skleja rzęs,ale słabo je pogrubia. Po jakimś czasie zaczyna się kruszyć. Źle się zmywa. Jest średnio wydajny. Kupiłam go w miejscowej drogerii za ok. 10zł.


                                                                Moja ocena : 3/5

wtorek, 1 października 2013

Serum intensywnie wyszczuplające Eveline



Niejedna kobieta czy dziewczyna ma problem z cellulitem, który dotknął w niewielkim stopniu również mnie. Postanowiłam więc zadziałać. Kupiłam więc serum Eveline. Poniżej obietnice producenta :



A propo chłodzenia: na początku ciągle je czułam i to tak, że aż mi się zimno robiło i w środku lata chodziłam wieczorem w szlafroku! Później przestało, a kiedy zaczęłam go wsmarowywać więcej to wróciło. Taka moja rada : nie żałujcie sobie balsamu, bo wtedy efekty będą lepsze i szybsze.

Zapomniałam zrobić zdjęcia konsystencji, ale jest biała i nie lejąca.

 Po przetestowaniu na pewno nie zauważyłam redukcji tkanki tłuszczowej. Jednak dopiero po ok. miesiącu codziennego smarowania mogłam zobaczyć ujędrnienie i wygładzenie i to faktycznie rzucało się w oczy! Po dwóch miesiącach (na tyle mi wystarczyło opakowanie) zauważyłam, że cellulit zmniejszył się i schował (wydaje mi się, że) tak o połowę. Wprawdzie podczas używania tego serum zaczęłam uważać na to co jem i więcej się ruszać (więc niech nikt nie myśli, że to tylko zasługa serum, bo szczerze to żaden produkt tego nie potrafi). Rezultaty były więc przyznaję, ze jestem zadowolona z tego produktu i na pewno kupię ponownie, co i wam polecam ;)
Zapłaciłam za niego coś około 15 zł - przy tak ogromnym działaniu się opłaciło :)
Jeszcze jeden plusik : kosmetyki Eveline nie są testowane na zwierzętach


                                                               Moja ocena : 5/5