środa, 31 lipca 2013

Elegancki koczek

Dziś wreszcie post o fryzurach. A mianowicie śliczne i naprawdę mocne upięcie. Robiłam je siostrze na
ważną rodzinną uroczystość i wyglądało naprawdę super.


To zdjęcie pochodzi z internetu, gdyż  w chwili obecnej nie mogę zrobić i opublikować własnych fryzur.
Co myślicie o fryzurze?

poniedziałek, 29 lipca 2013

Liebster Blog Award - odpowiedzi :)

Kolejny raz zostałam nominowana do Liebster Blog Award przez www.kosmetyczne-szalenstwoo.blogspot.com. Nie mam za wiele czasu, aby się bawić w takie rzeczy, ale postanowiłam odpowiedzieć na pytania, gdyż wiem, że wiele osób odwiedzających mnie prawie nic o mnie nie wie.

Liebster blog to wyróżnienie otrzymywane od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Osoba wytypowana odpowiada na 11 pytań, a następnie nominuje 11 osób i zadaje im 11 nowych pytań. Najlepiej nominować osoby, które dopiero rozpoczynają przygodę z blogowaniem i przydałaby im się promocja.
Pamiętajmy aby nie nominować osoby od której otrzymaliśmy wyróżnienie :) 

1. Jaka jest Twoja ulubiona firma kosmetyczna?
Hmm trudno powiedzieć. Lubię Garnier, Eveline i jeszcze parę innych, ale nie będę wymieniać wszystkic.
2. Jakie jest Twoje życiowe motto?
Nie mam motta. Po prostu w życiu idę do przodu.
3. Bez jakiego kosmetyku nigdy nie wyjdziesz z domu?
Nigdzie nie ruszam się bez pomadki ochronnej.
4. Trzy najważniejsze dla Ciebie rzeczy, które nosisz w torebce.
Pomadka ochronna, chusteczki, telefon.
5. Jaka jest Twoja ulubiona piosenka?
Obecnie James Arthur - Impossible.
6. Gdzie spędziłaś/spędzisz tegoroczne wakacje?
Na początku wakacji byłam w domu, potem u dziadków na wsi i teraz będę siedziała w domu. Ale za to w maju byłam w Londynie ;)
7. Dlaczego założyłaś bloga?
Ponieważ uwielbiam kupować i testować kosmetyki. Chciałam się podzielić moją pasją z innymi. Blog to naprawdę super sprawa. Cieszę się z każdego komentarza i wejścia. Tutaj każdy może napisać szczerze co myśli o mojej ''robocie''. Dzięki waszemu wsparciu, staram się opisywać wam jak najlepiej daną rzecz i robić najlepsze zdjęcia na jaki stać mój aparat.
8. Gadżet lub gratis, z którego jesteś najbardziej zadowolona.
Pokrowiec na telefon. Na początku nie podobał mi się, ale doceniłam go, gdy kilka razy upadł mi telefon (zwłaszcza na płytki) i nic mu się  nie stało ;)
9. Jakie jest Twoje ulubione zwierzę?
Pies ;) Mam jednego takiego białaska ;) Posiadam również chomika.
10. Jaka jest główna tematyka Twojego bloga?
Kosmetyki. Na dalszym miejscu są fryzury ( wiem, że dodaję je na razie bardzo rzadko, ale już niedługo to zmienię :)
11. O jakiej tematyce lubisz najbardziej czytać blogi?
Kosmetyczne, modowe i lifestylowe :)

 Pytania ode mnie :

1. Jaki był twój pierwszy kosmetyk zakupiony przez ciebie?

2. Jaki jest twój ulubiony kosmetyk?

3. Jaka jest twoja ulubiona marka kosmetyków?

4. Kosmetyk bez którego nie wyobrażasz sobie życia to?

5. Co zawsze nosisz w torebce?

6. Jedno słowo pasujące do ciebie.

7. Jaki jest twój ulubiony makijaż?

8. Wolisz kupować ubrania czy kosmetyki?

9. Dlaczego wybrałaś bloga o tej tematyce?

10. Skąd czerpiesz inspiracje na bloga?

11. Z kim najczęściej chodzisz na zakupy?

 Blogi które nominuję :
1.  http://swiatrecenzji00.blogspot.com/
2. http://revevelyn.blogspot.com/
3. http://otym.blogspot.com/
4. http://miss-cosmo15.blogspot.com/
5. http://kosmetycznamarzycielka.blogspot.com/
6. http://kosmetyczka-michelle.blogspot.com/
7. http://by-klaudia.blogspot.com/
8. http://betiandbetti.blogspot.com/
9. http://daagnes.blogspot.com/
10. http://holdtogetherr.blogspot.com/ 
11. http://mydiarymylifemystory.blogspot.com/

sobota, 27 lipca 2013

Sól do kąpieli z Biedronki




Dziś postanowiłam napisać o lawendowej soli do kąpieli BeBeauty, która umilała mi kąpiele przez kilka miesięcy. Na opakowaniu pisze, że wzbogacono ją o mikro i makroelementy (składniki pielęgnujące skórę). Pachnie przepięknie i jest gruboziarnista. Czasem używałam jej jak pillingu ( nieźle wygładza skórę). Po dodaniu jej do wanny, woda bardzo leciutko się zabarwia. Rozpuszcza się powoli. Używam jej również do moczenia stóp. Po prostu uwielbiam ten piękny, unoszący się zapach, kiedy wieczorami moczę nogi i oglądam film ;)
Jest idealna wieczorem, kiedy chcemy się odprężyć i zapomnieć na chwilę o wszystkim.
Kupiłam ja w Biedronce. 600 ml za 4.99 zł to naprawdę mało. Wystarczyła mi na bardzo długo (czasem podbierała mi ją rodzinka, a zwłaszcza tata ). Dostępne są również inne warianty zapachowe i kolorowe, ale ja zauważyłam, że te rozchodzą się najszybciej. Ja na pewno kupię jeszcze nie raz i wam ją polecam :)


czwartek, 25 lipca 2013

Maseczka Perfecta




Dziś o oczyszczającej maseczce Perfecty przeznaczonej dla cery trądzikowej. Kupiłam ją w Rossmannie za 1.89 zł.

Opis producenta : Antybakteryjna głęboko oczyszczająca maseczka, która dzięki kombinacji aktywnych składników takich jak wyciąg z gruszki, krzem i glinka termalna dokładnie usuwa ze skóry zanieczyszczenia i nadmiar tłuszczu oraz skutecznie wysusza wypryski. Dodatkowo odblokowuje pory i zmniejsza ich widoczność, a także matuje skórę na wiele godzin. Maseczka ma silne właściwości nawilżające i wygładzające, dzięki czemu cera nabiera zdrowego kolorytu i staje się elastyczna i aksamitnie miękka w dotyku.

Po przetestowaniu : Zacznę od aplikacji. Nakłada się ją nawet dobrze, ale gorzej ze zmyciem. Trzymałam ja 15 minut, ale po tym czasie część nawet nie zaschła. Bardzo podoba mi się jej zapach. Konsystencja też jest ok (maseczka nie spływa z twarzy). Nie wywołała u mnie żadnych niepożądanych reakcji ani zaczerwień (w porównaniu do Synergen). Po zmyciu moja buzia była idealnie gładka, czysta i nawilżona. Nie zauważyłam działania anty trądzikowego. Wystarczyła mi na dwa użycia i faktycznie pory były trochę zmniejszone Jednak najbardziej zachwycił mnie efekt matowienia. Moja twarz nie świeciła się przez kilka ładnych godzin. Myślę, że jeszcze nieraz kupię tę maseczkę i gorąco wam ją polecam.




wtorek, 23 lipca 2013

Balsam antycellulitowy Evitte




Nie wiem czy pamiętacie, ale jakiś czas temu recenzowałam Balsam Evitte ujędrniający. Tym razem trafiło na antycellulitowy. Kilka miesięcy temu ( a właściwie to jeszcze w zimie ) zauważyłam małe początki tego natręctwa, więc postanowiłam z nim walczyć, zanim będzie gorzej.

Opis producenta :
Polecany do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju skóry z objawami cellulitu.
Innowacyjna formuła oparta o wysokowartościowe, naturalne składniki aktywne skutecznie zmniejsza cellulit oraz znacznie poprawia wygląd i kondycję skóry. Wspomaga wyszczuplenie, wygładza skórę oraz przywraca jej optymalną elastyczność.
Bogactwo naturalnych składników:
- ekstrakt z mandarynki zawiera wiele witamin (z grupy B, A, C) oraz mikro- i makroelementów (żelazo, wapń, potas, magnez), które są niezwykle ważne w prawidłowej pielęgnacji skóry,
łagodzi podrażnienia oraz likwiduje przebarwienia dzięki czemu skóra odzyskuje ładny koloryt,
- ekstrakt z szyszek cyprysa - wiecznie zielonego drzewa, będącego nieodłączną częścią toskańskiego krajobrazu sprawia, że skóra staje się jędrna i elastyczna oraz nabiera zdrowego wyglądu,
- witamina E wygładza, natłuszcza i nawilża, opóźnia procesy starzenia się skóry a także chroni przed niekorzystnym wpływem czynników zewnętrznych,
- kofeina wspomaga redukcje cellulitu, poprawia ukrwienie skóry, zapewnia sprężyste, jędrne ciało.
Rezultat: bardziej jędrna i gładka skóra. Mniej widoczny cellulit.





 Balsam jest przeciętny. Po użyciu skóra jest nawet nawilżona, ale gdy rano wstaję z łóżka znów robi się sucha. Wystarczył mi na prawie 3 miesiące i po tym czasie zauważyłam, że cellulit jest mniej widoczny, a skóra bardziej napięta. Oczywiście cudów nie ma, ale jest nieźle. Zapach w miarę, chociaż lepszy był przy jego bracie ujędrniającym. Co do konsystencji - trochę lejąca. Po nałożeniu balsam wchłania się kilka minut i przy okazji trochę lepi. Nie podoba mi się opakowanie, ale to da się znieść, zwłaszcza, że kosztuje 5.49 zł w Rossmannie. Myślę, że kiedyś kupię go ponownie.
Jeśli ktoś nie oczekuje wiele od balsamu, to będzie z niego zadowolony.


niedziela, 21 lipca 2013

Intensywnie wydłużający tusz do rzęs




 W dzisiejszym poście pokażę wam tusz do rzęs. Kupiłam go w Anglii za około 25zł.




Po przetestowaniu : tusz jest bardzo wydajny - na opakowaniu pisało aby skończyć go 6 miesięcy po otwarciu. Mi się to nie udało, ale po tym czasie przestałam go używać. W dodatku zaczął zasychać. Po pomalowaniu rzęsy były w miarę rozdzielone i wydłużone. Opakowanie czarne, zwyczajne. Szczoteczka bardzo fajna - łatwo się maluje rzęsy, nie miałam większych problemów z dotarciem do najmniejszych.

Na opakowaniu pisze, że tusz jest hipoalergiczny, ale mnie po nim swędziły i łzawiły oczy, przez co więcej go nie kupię.


poniedziałek, 15 lipca 2013

Truskawkowy błyszczyk Wibo



Dziś o nieco zapomnianym przeze mnie błyszczyku. Kupiłam go w Rossmannie za ok 6 zł przeszło rok temu. Jest bezbarwny, ale ma truskawkowy zapach. Konsystencja jest trochę lejąca i kleista, przez co lubi się wylewać z opakowania.
Po użyciu usta są nawilżone, odżywione i  błyszczące. Podoba mi się, że długo trzyma się na ustach. Jest bardzo wydajny. Ma dozownik z kuleczką, która spodobała mi się, a malowanie było przyjemnością. Myślę, że warto go wypróbować, mimo nieco tandetnego opakowania.



sobota, 13 lipca 2013

Krem do rąk Isana




 Nie wiem czy zauważyliście, ale dziś jest pierwsza recenzja kremu do rąk.

Według producenta krem zawiera : aloes, witaminę E oraz keratynę, które pielęgnują ręce i wzmacniają paznokcie. Krem szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu. PH przyjazne dla skóry.




Kupiłam ten krem głównie po to, aby nawilżyć moje ręce. Udało mu się to. Już po kilku użyciach moje ręce były mniej przesuszone i miękkie w dotyku.. Wiadomo tak tani nie zlikwidował tego całkowicie, ale za taką cenę nie wymagałam zbyt dużo. Konsystencja fajna i delikatna - krem nie spływa z ręki, szybko się wchłania, zapach nawet mi się podoba. Co do wydajności zaskoczył mnie : wystarczył mi na 3 miesiące.

Opakowanie jest szczelne, dzięki czemu nie ma mowy o wylaniu się kosmetyku. Krem nie jest tłusty, więc można go używać cały rok. Kupiłam go w Rossmannie na przecenie za 2.99zł ( stała cena to 4.99zł). Polecam go wszystkim, którzy potrzebują taniego i wydajnego kremu do codziennej pielęgnacji skóry rąk. Może kiedyś do niego wrócę, ale najpierw spróbuję innych wariantów z tej samej serri.




wtorek, 9 lipca 2013

Ziaja bloker - mój nr 1



Dzisiaj o kosmetyku, który odmienił moje życie. Wiadomo poci się każdy. Moim problemem były plamy na ubraniach. Próbowałam wielu różnych antyperspirantów, ale problem nie znikał. W końcu przeczytałam na blogu recenzję blokera i postanowiłam spróbować, zwłaszcza, że cena była kusząca. Po kilku użyciach zauważyłam totalną zmianę. 

Dziś po pięciu miesiącach używania już wiem : to mój numer jeden! 



Na początku przez 2-3 dni używa się go codziennie na suchą i czystą skórę. Później 1-2 w tygodniu. Nie należy stosować go na skórę podrażnioną i po depilacji. Raz całkiem o tym zapomniałam - strasznie  piekły mnie pachy :(

Kupiłam go w Rossmannie za 5.49zł. Nie zawiera parabenów alkoholi i barwników. Nie ma zapachu i jest bardzo wydajny ( na opakowaniu pisze, że wystarcza na rok :)

Naprawdę polecam ten kosmetyk wszystkim, a zwłaszcza tym, którzy trochę mocniej się pocą, szczególnie latem i przy uprawianiu różnych sportów.

sobota, 6 lipca 2013

Maseczka antytrądzikowa Synergen


 Maseczka o dosyć silnym zapachu i zielonkawym kolorze. Dzięki zawartości alkoholu trochę intensywna, ale nie podrażnia. Nakłada się ją na 15 minut, a później spłukuje. Nawet łatwo się ją zmywa, jednak nie zasycha. Po użyciu moja skóra była zaczerwieniona (i mojej siostry też, dlatego używałam jej na noc). W opakowaniu są dwie saszetki i jedna wystarczyła mi na dwa użycia. Ale efekty są. Skóra była oczyszczona, gładka, częściowo pozbyłam się zaskórników a co najważniejsze : ta maseczka matuje na kilka godzin.




Kupiłam ją w Rossmannie za około 4zł (czasem jest na promocji, a wtedy wychodzi taniej :) Osobiście polecam ją i nie odstrasza mnie nawet trochę za ostre działanie i to, że działanie antytrądzikowe jest minimalne.

czwartek, 4 lipca 2013

Kremowy żel Dove




Dziś o niezwykle kremowym żelu pod prysznic Dove. Na początku zaznaczę, że kupiłam go w Niemczech, a tam ponoć kosmetyki są lepszej jakości. Konsystencja jest kremowa, trochę lejąca się, ale mi to nie przeszkadzało. Bardzo dobrze się pieni i pozostawia skórę nawilżoną i niezwykle gładką. Polubiłam go. Jest dobry nawet dla skóry wrażliwej i po depilacji. Używałam go również zamiast pianki do golenia i muszę przyznać, że później moje nogi były niesamowicie gładkie. Z opakowania można wyczytać, że zawiera 1/4 kremu nawilżającego.





Można go kupić przez internet i kosztuje ok. 24zł za 750ml. Mi wystarczył na ponad rok użytkowania. Jestem z niego zadowolona i na pewno kupię go ponownie.