czwartek, 30 maja 2013

Tonik Under Twenty

Dzisiaj znów coś dla twarzy. A mianowicie Under Twenty Anti! Acne Cera wrażliwa. Tonik antybakteryjny przeciw zaskórnikom.
Na razie ciężko jest mi określić rodzaj swojej cery, ponieważ jest sucha, ale w strefie T czyli nos-czoło-broda błyszczy się. Nie mam trądziku, jednak na mojej twarzy czasem pojawiają się drobne wypryski.


I tak. Używam go już od dwóch miesięcy. Stosuję go codziennie rano, jednak ostatnio zapomniałam i pojawiły się drobne wypryski. Po przetestowaniu zauważyłam, że tonik dobrze oczyszcza twarz. Nie wysusza jej, a nawet lekko nawilża, jednak nie do końca radzi sobie z zaskórnikami. Może trochę się zmniejszyły, ale ciągle są. Tuż po nałożeniu twarz zaczyna się błyszczeć, jednak po kilku minutach staje się matowa. Zauważyłam, że moja cera jest również bardziej miękka i gładka.


 Podoba mi się zapach i wygodne opakowanie. Niestety po kilku otwarciach nakrętka się trochę zepsuła i muszę teraz uważać przy otwieraniu. Produkt kupiłam w Rossmannie za 11.99zł.


Ogólnie kosmetyk zdał test, jednak następnym razem poszukam czegoś innego. A wy stosowałyście produkty z tej serii?

niedziela, 26 maja 2013

Kosmetyki do włosów - szampon Elseve i odżywka Syoss


 Ponieważ po zimie moje włosy były naprawdę przesuszone, postanowiłam kupić nie tylko szampon regenerujący, ale i odżywkę. Obu zaczęłam używać gdzieś w lutym. Myję włosy średnio co dwa dni, więc muszę przyznać, że i szampon i odżywka są wydajne. Wystarczyły mi na prawie 4 miesiące użytkowania( mam włosy do połowy ramienia). Czasem stosowałam sam szampon, jednak po wyschnięciu włosów zauważyłam, że strasznie rozdwajają mi się końcówki, więc ponownie używałam odżywki.



Po przetestowaniu zaważyłam, że moje włosy stały się mocniejsze i bardziej błyszczące. Ponadto dzięki odżywce łatwiej się rozczesywały i stały się miękkie. Zauważyłam też, że przestały mi tak strasznie wypadać włosy.


Szampon kosztował 11.99zł, a odżywka 13.99zł. Teraz, po skończeniu tych produktów mam zamiar kupić jakiś lżejszy szampon i dodatkowo odżywkę :)

środa, 22 maja 2013

Dla stóp - krem Fusswohl

Po zimie moje nogi zrobiły się suche i zrogowaciałe. Szukałam odpowiedniego kremu, patrząc na opinie blogerek i wizażanek. Dzięki ich opiniom kupiłam krem do stóp Fuss Wohl z 10% mocznikiem.



Kremu używam od trzech miesięcy. Niestety nie jestem zbyt systematyczna, więc i efekty są mniejsze :( Po przetestowaniu zauważyłam, że zrogowacenia zmniejszyły się i skóra stóp, a zwłaszcza pięt stała się bardziej miękka. Co do opisu kremu, wszystko jest po niemiecku, jednak to i owo udało mi się rozszyfrować ( zwłaszcza, że niedługo po zakupie wyrzuciłam opakowanie z naklejką napisaną po polsku). Oprócz mocznika w skład kremu wchodzi m.in. wosk pszczeli i gliceryna. Przez mocznik krem ma swój specyficzny zapach, który da się wytrzymać.

Produkt ten kupiłam na promocji w Rossmannie za 3.99zł (stała cena to chyba 4.99zł). Myślę, że jest nawet niezły, jednak lepiej używać go jesienią i zimą, ponieważ jest dosyć tłusty.

czwartek, 16 maja 2013

Coś do demakijażu-mleczko Soraya

Jakiś czas temu po skończeniu poprzedniego produktu do demakijażu postanowiłam kupić inne. Wybrałam mleczko wygładzające Soraya do demakijażu twarzy.


Mleczko jest dobre, jednak przy zmywaniu był mały problem. Twarz wystarczy raz przejechać wacikiem, ale oczy zawsze musiałam zmywać jeszcze raz.


Po przetestowaniu zauważyłam, że moja cera jest dobrze oczyszczona i mniej przesuszona. Ponadto dobrze zmywa makijaż i nie podrażnia skóry. Spodobała mi się konsystencja, która jest średnio-gęsta  i ładny zapach, który szybko się ulatnia. Za mleczko zapłaciłam 11.99zł. Wystarczyło mi na prawie 6 miesięcy.  Myślę, że warto je kupić. Mimo iż oczy zmywam dłużej, zauważyłam dotlenienie mojej skóry i zmniejszenie zaskórników.

niedziela, 12 maja 2013

Najlepszy z Maybelline-The Colossal Volume Expresss Yellow


Dzisiaj chciałabym wam opowiedzieć o jednym z moich ulubionych tuszów do rzęs. Jest to Colossal firmy Maybelline. Od tuszu wymagam aby podkreślał moje rzęsy. Z natury są one długie, ale proste. Potrzebuję więc podkręcenia i lekkiego pogrubienia.Nie przeszkadza mi również dodatkowe wydłużenie :)
Podoba mi się jego szczoteczka, która jest gęsta i idealnie trafia do każdej rzęsy.


 Tak wyglądają moje rzęsy po umalowaniu ich tuszem Maybelline. Niestety właśnie skończyło mi się drugie opakowanie. Tusz wystarczył mi na pół roku użytkowania i nawet za bardzo nie wysechł :) Rzęsy nie sklejały się i nie było grudek. Kupiłam go w drogerii za 22.99zł. W Rossmanie są czasem na promocji za 25.99zł. Bardzo podoba mi się jego optymistyczne opakowanie, które umilało mi każdy poranek :) Tusz polecam. Moja koleżanka miała czarny Colossal Smoky Eyes i sklejał jej rzęsy. Myślę więc,że ten tusz jest najlepszym ze wszystkich Colossal.


piątek, 10 maja 2013

Mleczko do ciala Soraya 18+


Mleczko to kupiłam skuszona przeceną : 400ml za 9.99zł. Wystarczyło mi na 3 miesiące.


 Po przetestowaniu zauważyłam, że moja skóra jest bardziej nawilżona i napięta. Nie ma jednak silnego ujędrnienia jak obiecuje producent. Po aplikacji trochę się klei, ale mi to nie przeszkadza, ponieważ szybko się wchłania. Podoba mi się zapach, który jest wyczuwalny na skórze przez jakiś czas.


niedziela, 5 maja 2013

Turkus i róż, czyli moje lakiery Marks&Spencer

Te lakiery kupiłam w zestawie w Londynie. Mam je od wakacji i bardzo je lubię. Dlaczego? Ponieważ bardzo wygodnie maluje się nimi paznokcie. Mają wręcz idealne pędzelki i pięknie pokrywają cały paznokieć. Zwykle nakładam dwie warstwy jednego koloru. Czasem jednak robię pół na pół, czyli pół paznokcia różowego i pół turkusowego.


Bardzo podobają mi się optymistyczne opakowania lakierów, a zwłaszcza urocze nakrętki w słoneczniki :)


To, co najbardziej zdziwiło mnie po pierwszej aplikacji bazy i dwóch warstw lakieru to to, że nie rozmazywał się jak inne. Dla mnie jest to ogromny plus i nie przeszkadza mi nawet jego niezbyt długa trwałość. Wytrzymuje jakieś 3 dni, a później pojawiają się odpryski ;( 

piątek, 3 maja 2013

Mój ulubieniec - balsam Carmex

Dzisiaj chciałabym wam opowiedzieć o balsamie do ust, który naprawdę jest niezwykły. Zanim go kupiłam, długo czekałam, aż skończy się moja poprzednia pomadka ochronna, ponieważ mam taki zwyczaj, że zanim nie skończę danego kosmetyku, nie kupuję innego. W końcu poszłam do Rossmana i stanęłam przy stoisku z pomadkami. Do wyboru było dużo różnych pomadek, jednak ja postanowiłam wziąć Carmex. Akurat okazało się, że jest na niego przecena, więc nie czekałam ani chwili tylko podeszłam do kasy. Wybrałam wersję klasyczną w sztyfcie.
Po przetestowaniu uważam, że ten balsam to istne cudeńko. Używam go już 3 miesiące i końca nie widać. Jest bardzo wydajny i ma zapach kojarzący mi się z maścią rozgrzewającą. Poza tym po nałożeniu czuć mrowienie ust. Zwykle kosztuje 9.99 , ale ja po przecenie w Rossmanie dałam za niego 6.99. Polecam ten balsam wszystkim, którzy mają problem z suchymi i spierzchniętymi ustami, gdyż wystarczy nałożyć go kilka razy i już widać efekty ;)

Witajcie :)

Założyłam tego bloga, ponieważ uwielbiam kupować i testować kosmetyki. Będę tu pisać nie tylko o kosmetykach, ale także o fryzurach. Znajdziecie tu też informacje o tym, co każda dziewczyna i kobieta powinna wiedzieć o wyglądzie.
Chciałabym aby mój blog różnił się od innych o podobnej tematyce.
Mam nadzieję, że wam się spodoba i będziecie go odwiedzać.